Notowania

kusz
11.03.2013 06:00

Zapanuj nad domowym budżetem

- Zaproponowaliśmy rozwiązanie, które pozwoli w prosty, sprawny i kompleksowy sposób zarządzać finansami - mówi Aleksander Kusz, prezes Money.pl.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bartek Sadowski)

Jak wydawać nie więcej niż się zarabia? Wystarczy ustawić alert, który powiadomi nas, że nasze wydatki w tym miesiącu zbliżają się już do niebezpiecznej granicy i czas zacisnąć pasa, albo rozejrzeć się za kredytem. Ostrzeganie o nadmiernych wydatkach to tylko jedna z wielu funkcji, która jest dostępna w elektronicznym portfelu - o nowej usłudze uruchomionej niedawno w serwisie MyMoney.pl opowiada prezes Money.pl Aleksander Kusz.

Co jeszcze potrafi portfel? Pozwala na ustawianie planów regularnego oszczędzania i pilnuje, czy realizujemy założenia. Przypomina również o niezapłaconych rachunkach.

*Money.pl uruchomił nowy serwis MyMoney.pl, którego głównym elementem jest elektroniczny portfel. Ma on ułatwiać zarządzanie domowym budżetem. To narzędzie na ciężkie czasy, aby mimo spowolnienia gospodarczego Polakom udało się jakoś związać koniec z końcem? *

Aleksander Kusz, prezes Grupy Money.pl: Zaproponowaliśmy rozwiązanie, które pozwoli w prosty, sprawny i kompleksowy sposób zarządzać finansami. Na świecie narzędzia z tej kategorii, nazywanej Personal Finance Management, cieszą się powodzeniem od kilku lat niezależnie od koniunktury w gospodarce. W Polsce ten temat dopiero raczkuje, ale - trzeba niestety przyznać - czasy jak najbardziej sprzyjają temu, aby bardziej niż zwykle zatroszczyć się o swój budżet.
Zależało nam przy tym, aby zarządzanie domowym budżetem było naprawdę proste. Po co ludzie mają się męczyć używając skomplikowanych narzędzi, skoro mogą używać intuicyjnego w obsłudze portfela na MyMoney.pl. Odkąd go używam, nie napotkałem na żadne trudności, rzadko nawet sięgałem do pomocy i wskazówek - które oczywiście na wszelki wypadek też tam są.

*Jak zatem może nam pomóc taki portfel? *

Przede wszystkim pozwoli uporządkować wiedzę o naszych pieniądzach. Jasno zobaczymy, ile i na co wydajemy oraz jak to się ma do naszych zarobków. Ta wiedza pozwoli nam podjąć decyzję, w jakim obszarze powinniśmy szukać oszczędności, jeśli jesteśmy na wiecznym debecie. W innej sytuacji, jeśli nie wydajemy wszystkiego, to zobaczymy, że nadwyżki niepotrzebnie trzymamy na nieoprocentowanym koncie. Możemy je przecież zainwestować, a przynajmniej wpłacać na konto oszczędnościowe lub na lokatę. Zachęcam to tworzenia planów oszczędnościowych i śledzenia postępów w ich realizacji.
Może brzmi to banalnie dla osób, które mają jeden rachunek i wszystko widzą jak na dłoni. Jednak nie jest już rzadkością posiadanie kliku rachunków bieżących, lokat, etc. Popatrzmy szczególnie na młode pokolenie – kiedyś obecny 30-latek założył konto osobiste np. w mBanku, potem podjął kredyt hipoteczny w innym banku, a w jeszcze trzecim założył lokatę. Łatwo się pogubić, nawet jeśli prowadzi się jednoosobowe gospodarstwo domowe.
Dlatego w naszym portfelu można stworzyć generalny bilans przychodów i wydatków, na bieżąco obserwować, ile środków wydajemy, a ile powinniśmy. Możliwe jest tworzenie kategorii wydatków oraz limitów na nie. Jeśli będziemy się do nich zbliżać, ostrzeże nas alarm.
Unikniemy także płacenia odsetek za zwłokę w regulowaniu rachunków, bo o terminach przypomną nam alerty.

Niepokoić może, że aktywnie korzystający z portfela zostawią w sieci bardzo dużo wrażliwych informacji o sobie.

Ale przecież już zostawiają i to nawet na większą skalę. Zostawiamy informacje na temat naszego stylu życia, zazwyczaj w social mediach, zostawiamy dane w sklepach internetowych, zarówno osobowe, jak i finansowe, a te ostatnie oczywiście składujemy także na serwerach banków. To, co proponujemy w MyMoney.pl nie jest obarczone większym ryzykiem, niż to ma miejsce w innych punktach sieci. Powiedziałbym nawet, że pod parasolem naszej marki, te dane są bezpieczniejsze niż gdzie indziej. Mamy świadomość, że przetwarzanie tego typu informacji to poważna sprawa, dlatego dokładamy najwyższej staranności, by zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo i komfort korzystania z portfela. A na szalę kładziemy właśnie dobre imię naszej najważniejszej marki. Poza tym, by się zarejestrować do tej usługi, wystarczy podać tylko mail, żadne dane osobowe nie są wymagane. Są tam zebrane dane, ile zarejestrowany użytkownik zarabia i wydaje pieniędzy, ale nikt nie wie, jak się on nazywa, gdzie mieszka, jakie są
numery jego kart, nawet w jakim banku ma konto. Naprawdę więcej o użytkownikach można się dowiedzieć z Facebooka - i to bez żadnych hakerskich sztuczek - niż z portfela MyMoney.pl.

Używanie portfela jest darmowe. Na czym więc zarabiacie?

Na przetwarzaniu zanonimizowanych danych. Brzmi to dość enigmatycznie, ale to model korzystny dla wszystkich stron, także dla użytkowników. Wyobraźmy sobie sytuację, że chcemy zaoszczędzić na letnie wakacje. W portfelu definiujemy sobie zadanie zaoszczędzenia 5 tysięcy złotych do 1 lipca. Czas płynie i okazuje się, że prawdopodobnie nie uda nam się zebrać odpowiedniej kwoty. System może nam zaserwować wówczas reklamę kredytu konsumenckiego dostosowaną do naszych potrzeb. Oczywiście użytkownik nie przepada za reklamami, jednak ta może go rzeczywiście zainteresować, bowiem właśnie dokładnie odpowiada jego aktualnej potrzebie. Dla banku z kolei taki sposób dotarcia do klienta jest efektywniejszy. Banki z wydawcami internetowymi współpracują w oparciu o generowanie leadów. W 12-letniej historii Money.pl też współpracowaliśmy z tymi instytucjami na zasadzie generowania kontaktów. Teraz proponujemy kolejny model oparty o przetwarzanie danych, a jak dowodzi nasza praktyka handlowa i przeprowadzane analizy - jest na
niego zapotrzebowanie. To model, który łączy popyt i podaż w momencie wytworzenia się konkretnej potrzeby konsumenckiej. Bank jest zadowolony, bo z ofertą dociera do klienta, który jest zainteresowany kredytem, a nie na przykład lokatą. Nasz użytkownik zamiast nie interesujących go reklam, otrzymuje taką, która może mu się przydać. Oczywiście, czy w nią kliknie, czy skorzysta, to jest już jego sprawa - nie ma tu mowy o nachalnym _ wciskaniu _ produktów.
Osoby, które mają wolną gotówkę, może zainteresują się ofertami lokat, biur maklerskich, czy funduszy inwestycyjnych.

*Na początku wspomniał Pan, że portfel jest przyjazny w obsłudze. Jak to wygląda od strony technologicznej? *

Zawsze stawiamy na praktyczne i przyjazne użytkownikom rozwiązania. W tym przypadku staraliśmy się, by z portfela korzystało się lekko i swobodnie. Zrezygnowaliśmy ze struktury wielopoziomowej, hierarchicznej, w której użytkownik musi się sporo naklikać, aby dotrzeć do ustawień portfela. U nas wszystkie opcje przedstawione są na jednej stronie, a design zaprojektowany został według idei responsywności - rozmiar strony dostosowuje się do urządzenia, na którym jest ona wyświetlana. Wygląda dobrze na dużym ekranie komputera w pracy, na mniejszym domowego laptopie a także na tablecie. W każdym miejscu, na każdym urządzeniu, możemy swobodnie mieć wgląd w stan naszych finansów.

Tagi: kusz, ludzie, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager, prosto z firm, gospodarka polska, wywiady, marketing i zarządzanie
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz